Nowo
zatrudnieni nie muszą obawiać się zmowy "starych"
pracowników firmy. Należy jednak pamiętać o kilku
podstawowych zasadach.
Nawet dla starych
"wyjadaczy" pierwsze dni w firmie nie są łatwe. Michael
Vogel przeszedł dwa i pół roku temu z dużego niemieckiego koncernu
do nowo utworzonej spółki eCircle AG. Monachijskie przedsiębiorstwo
specjalizujące się w marketingu cyfrowego dialogu doceniło jego
wieloletnie doświadczenie w dziedzinie dystrybucji i zarządzania
kluczowymi klientami. Na nowym stanowisku 40-letni Michael przyglądał
się swoim nowym kolegom, którzy byli od niego młodsi o 10 - 15 lat.
Jednak różnica wieku nie stanowiła dla niego problemu. "To nie
miało dla mnie w ogóle żadnego znaczenia" - wspomina. "W ciągu
kilku pierwszych tygodni pozostawałem trochę na uboczu i obserwowałem.
Chciałem się dowiedzieć, w jaki sposób przedsiębiorstwo
funkcjonuje, poznać mechanizm podejmowania decyzji."
Umiejętność obserwacji to podstawa
"Michael instynktownie przyjął właściwą postawę" - mówi
Andreas Lutz, ekspert w dziedzinie wspierania pracowników i autor książki
na temat networkingu. Radzi on, aby wcielić się w rolę
"etnologa przebywającego na obcej planecie" i zachowywać się
dokładnie tak, jak Michael Vogel: obserwować, obserwować i jeszcze
raz obserwować. Ekspert zaleca spokój i opanowanie. "Nie należy
angażować się od razu na 100%. W pierwszej kolejności należy
dobrze zapoznać się z warunkami socjalnymi. To wymaga czasu. Ale to
niepowtarzalna okazja, aby zadawać wiele pytań. W późniejszym
czasie takie postępowanie zostanie odebrane jako brak kompetencji".
Także Ulrike Winter, doradca w dziedzinie zarządzania zasobami
ludzkimi w firmie M&I Service w Monachium, zaleca:
"Wykorzystaj naiwność i niewiedzę, która "przysługuje"
nowemu pracownikowi. Pytaj o wszystko". Uważny obserwator ma szansę
poznać nie tylko mechanizm funkcjonowania firmy, ale także istotne
punkty informacyjne, system obowiązującej hierarchii oraz sposoby
komunikacji. "Zupełnie naturalna jest sytuacja, że na początku
nowo przyjęty pracownik czuje się osamotniony, gdy koledzy rozmawiają
o wydarzeniach z okresu, kiedy nie był jeszcze pracownikiem
firmy", mówi autor książki Andreas Lutz. "Jest to szczególnie
trudne doświadczenie dla osób z osobowością ekstrawertyczną".
Wykorzystaj kącika do robienia kawy, bufet czy chwilę przy
kopiarce
"Nowo zatrudniony pracownik może poczynić duży krok naprzód w
procesie integracji w nowym środowisku już na samym początku,
podczas prezentacji" - mówi doradca w dziedzinie zarządzania
zasobami ludzkimi Ulrike Winter. "Przywitaj się ze wszystkim głośno
i wyraźnie, przedstaw się i wyjaśnij, czym się zajmujesz". Na
tym etapie nie ma miejsca na słabości" - dodaje Andreas Lutz.
"Zaprezentuj się w sposób pozytywny i świadczący o pewności
siebie. Szczególnie kobiety wykazują tendencję do ukrywania swoich
atutów".
Podczas pierwszej rozmowy z nowymi kolegami nierzadko zadawane są
pytania natury osobistej. 29-letnia Joanna Rusin-Rohring uważa to za
"dobrą okazję" do nawiązania nici porozumienia na przyszłość.
Od sierpnia 2005 r. jest zatrudniona w przedsiębiorstwie Hobson,
gdzie jest odpowiedzialna kontakty z prasą oraz zarządzanie
kongresami. Na początku wiele się przysłuchiwałam, a najważniejsze
informacje nawet notowałam, opowiada. Kto z kim pracuje w zespole? W
jaki sposób przedsiębiorstwo funkcjonuje? Jaki jest obowiązujący
system hierarchii?" Trzeba mieć jednak nawyk czytania notatek, w
przeciwnym razie cała praca pójdzie na marne" - śmieje się
Joanna. Dobry start w pracy ułatwili jej także nowi koledzy.
"Bardzo mi wtedy pomogli. Byli bardzo przyjaźnie nastawieni i
gotowi do udzielania pomocy, chętnie odpowiadali na moje
pytania".
Ale nawet najdłuższy "okres ochronny" kiedyś się kończy, a
wtedy pracownik jest oceniany wyłącznie na podstawie swoich osiągnięć.
Michael Vogel, który w międzyczasie objął w firmie eCircle AG
stanowisko szefa sprzedaży mówi: "Swoich współpracowników włączałem
do procesu podejmowania decyzji. Jeśli potrafi się artykułować w
odpowiedni sposób swoje przemyślenia, okazuje zainteresowanie pomysłami
innych, oczekuje feedbacku, koledzy reagują z dużo większą otwartością".
A gdy pojawia się problem z przystosowaniem?
Czasami włączenie się do grona "starych" pracowników
firmy okazuje się bardzo trudne. Istnieje ku temu wiele przyczyn:
popełnione fauxpas, obawa przed konkurencją, nieporozumienia. Z doświadczeń
autora książki Andreasa Lutza wynika, że nierzadko kobiety czują
się ignorowane przez współpracowników płci przeciwnej. Ekspert
radzi, aby bez skrępowania wykorzystywać dostępne punkty
informacyjne w firmie, a przy nadarzającej się okazji zainicjować
rozmowę w nieco mniejszym gronie osób. "To znacznie łatwiejsze,
rozmówcy odczuwają mniejsze skrępowanie i nie obawiają się
reakcji współpracowników".
Pracowników, którzy obawiają się konkurencji, można przekonać do
siebie, prosząc o wsparcie w początkowym okresie zatrudnienia.
"Takie działanie może obudzić cechy mentorskie". Nowo
zatrudnieni pracownicy nie powinni odrzucać pomocy bardziej doświadczonych
pracowników o dłuższym stażu pracy w firmie, uważa Ulrike Winter:
"Brak pewności siebie jest na początku zjawiskiem całkowicie
naturalnym".
Nie przejmować się drobnymi potknięciami
Jeśli komuś zdarzyło się popełnić fauxpas, nie powinien brać
sobie tego za bardzo do serca. "Wcale nie będzie lepiej, jeśli
będziemy za coś tysiąc razy przepraszać" - mówi Andreas Lutz.
A Joanna Rusin-Rohring dodaje: "Należy być przygotowanym na to,
że prędzej czy później przytrafi się jakieś potknięcie. Nie
należy się na tym skupiać przez dłuższy czas. Podobne sytuacje
zdarzają się przecież także innym".
W przypadku, jeśli dojdzie jednak do wykluczenia ze społeczności
koleżeńskiej, nowo zatrudniony pracownik będzie potrzebować
wsparcia. Takiej pomocy może udzielić przełożony. "Bądź
otwarty" - radzi Andreas Lutz. "Zasygnalizuj, że się tak
łatwo nie poddasz". W skomplikowanych sytuacjach może pomóc
specjalista. "Jest wielce prawdopodobne, że koszt skorzystania z
pomocy terapeuty okaże się mniejszy, niż poszukiwanie nowego
miejsca pracy".
Jednak zdaniem Michaela Vogla, coaching, który ma na celu poprawę
zdolności refleksji oraz zmianę sposobu postrzegania i postępowania
- to prawdziwa ostateczność. "Nie można tego traktować jak
alibi, trzeba tego naprawdę chcieć." Najkorzystniejszym rozwiązaniem
jest "spojrzenie w lustro" i unikanie konfliktowych sytuacji z
udziałem nowych kolegów.